Zauważyłam, że dla wielu firm „reorganizacja” to tylko ładne słowo na masowe zwolnienia. Gdy projekty łapią opóźnienia, a koszty rosną, zarządy najczęściej stawiają jedną diagnozę: mamy za dużo ludzi. To częsty błąd. W praktyce źródłem problemu rzadko jest liczba pracowników, a niemal zawsze – wadliwy […]
Firmy rodzinne mają jedną przewagę, której nie da się kupić – lojalność, zaangażowanie i wspólną historię. Jednocześnie są jednymi z najbardziej złożonych systemów biznesowych, bo w jednej przestrzeni funkcjonują dwa porządki: rodzinny i biznesowy. I to właśnie tutaj zaczynają się problemy. W praktyce oznacza to sytuacje, które
Reorganizacja firmy nie jest projektem operacyjnym. Jest na swój sposób testem dojrzałości przywódczej. To moment, w którym weryfikuje się odporność lidera, spójność jego decyzji i zdolność do prowadzenia ludzi przez niepewność. Struktura, procesy i role są wtórne wobec jednego czynnika – gotowości osoby zarządzającej do uniesienia
Poziom mentalny i emocjonalny w biznesie to nie jest „miękki temat”, ale fundament, twardy jak beton, na którym stoi cała organizacja. Możesz mieć dopracowaną strategię, świetny marketing i najlepsze narzędzia, ale jeśli liderzy i zespoły działają w chronicznym stresie, napięciu i chaosie – wyniki prędzej czy później zaczną
Podejście systemowe w zarządzaniu to zmiana perspektywy, która tłumaczy, dlaczego tak wiele firm, mimo dobrych strategii i zaangażowanych ludzi, wciąż kręci się w kółko. Jeśli zmiany w Twojej organizacji działają tylko chwilę, a potem wszystko wraca do starych schematów, problem najczęściej nie leży w ludziach ani w braku kompetencji.
Co roku o tej porze pojawia się wysyp porad w stylu: co warto zacząć robić, jakie trendy przetestować, jakie narzędzie wdrożyć. Pojawiają się nowe hasła, nowe modele, nowe buzzwordy – AI, employee journey, wellbeing 2.0. Nie wiem, gdzie to prowadzi, ale czasem mam
Jest godzina 10:17. Klient dzwoni z prostym pytaniem: „Na jakim etapie jest moje zamówienie?” Jedna osoba próbuje coś znaleźć w mailach. Druga mówi, że to chyba nie ona się tym zajmowała. Trzecia pamięta, że „coś było”, ale nie wie dokładnie co i kiedy. W tym samym czasie
Słowo „audyt” potrafi podnieść ciśnienie w każdym zespole. Sam jego dźwięk uruchamia w ludziach skojarzenia z oceną, zagrożeniem i koniecznością tłumaczenia się z rzeczy, na które często nie mają wpływu. Może dlatego tak dobrze pamiętam swoje pierwsze spotkania z audytami, kiedy pracowałam jeszcze na etacie.
Pamiętam rozmowę z jednym właścicielem firmy, który powiedział: „Wiesz Ula, wszystko u nas działa, tylko ja już nie daję rady. Mam wrażenie, że firma mnie przerosła”. Po tych słowach od razu wiedziałam, że problemem nie są ludzie – tylko struktura. Bo prędzej czy później każda organizacja dochodzi do punktu, w którym trzeba na chwilę
Gdy zgłaszają się do mnie klienci, często słyszę podobne zdania: „Stanęliśmy w miejscu”. „Wciąż kręcimy się wokół tych samych, niedziałających procesów”. „Trudno skupić się na rozwoju, skoro w zespole ciągle wybuchają konflikty”. To moment, w którym energia firmy zaczyna się rozpraszać. Ludzie, którzy jeszcze