Okładka wpisu blogowego pt. 5 najczęstszych problemów w firmach rodzinnych

5 najczęstszych problemów w firmach rodzinnych (i skąd się biorą)

Co znajdziesz w artykule?

Firmy rodzinne mają jedną przewagę, której nie da się kupić – lojalność, zaangażowanie wspólną historię. Jednocześnie są jednymi z najbardziej złożonych systemów biznesowych, bo w jednej przestrzeni funkcjonują dwa porządki: rodzinny i biznesowy. I to właśnie tutaj zaczynają się problemy.

W praktyce oznacza to sytuacje, które trudno jednoznacznie nazwać: decyzje, których nikt nie chce ostatecznie podjąć, rozmowy, które formalnie dotyczą biznesu, a w rzeczywistości są o relacjach, czy brak reakcji na realne problemy, bo „to przecież rodzina”. Do tego dochodzi temat sukcesji, który często istnieje, ale nie jest nazwany ani poukładany.

Z zewnątrz firma działa. W środku często pojawia się napięcie, niejasność i brak spójności w działaniu.

W tym artykule pokazuję 5 najczęstszych problemów w firmach rodzinnych, które widzę w pracy z klientami. To nie są pojedyncze przypadki, tylko powtarzalne mechanizmy, które – jeśli nie zostaną nazwane – zaczynają blokować rozwój firmy.

 

Dlaczego firmy rodzinne są bardziej złożone niż inne biznesy?

W firmie rodzinnej nie zarządzasz tylko biznesem. Zarządzasz jednocześnie relacjami, historią i układem, który prawdopodobnie powstał dużo wcześniej niż sama firma.

System rodzinny działa według innych zasad niż biznes. Opiera się na lojalności, emocjach, hierarchii wynikającej z ról rodzinnych i często niewypowiedzianych oczekiwaniach. Biznes z kolei potrzebuje czegoś zupełnie innego — jasnych ról, decyzyjności, odpowiedzialności i zasad, które są czytelne dla wszystkich.

Te dwa światy mogą współistnieć, ale tylko wtedy, gdy są świadomie rozdzielone.

W większości firm rodzinnych tak się nie dzieje. Role się nakładają — ktoś jest jednocześnie synem i dyrektorem, partnerem i wspólnikiem, właścicielem i rodzicem. Decyzje biznesowe zaczynają być filtrowane przez relacje, a trudne tematy są odkładane, żeby nie naruszyć układu rodzinnego.

W efekcie firma przestaje działać w oparciu o jasne zasady, a zaczyna działać „pomiędzy” – trochę według logiki biznesu, trochę według logiki relacji. Brak rozdzielenia obu obszarów jest źródłem większości problemów, które widać później w codziennym działaniu firmy.

 

W firmach rodzinnych często role się nakładają — ktoś jest jednocześnie synem i dyrektorem, partnerem i wspólnikiem, co powoduje, że decyzje biznesowe zaczynają być filtrowane przez relacje.

 

5 problemów w firmach rodzinnych, które widzę najczęściej 

Na wstępnie zaznaczę, że to nie są skrajne przypadki ani pojedyncze historie. To powtarzalne schematy, które pojawiają się w różnych firmach rodzinnych – niezależnie od branży czy wielkości.

 

1. Nikt nie wie, kto podejmuje decyzje

Na spotkaniu są wszyscy „zaangażowani” – właściciel, członkowie rodziny, czasem ktoś z zespołu. Dyskusja trwa, każdy ma swoje zdanie, ale kiedy pojawia się moment decyzji, nikt jej nie zamyka. Formalnie wszyscy uczestniczą w procesie. W praktyce nikt nie ma jasnego mandatu do podjęcia decyzji.

W biznesie oznacza to jedno: tematy się przeciągają, wracają kilka razy, a zespół zaczyna działać zachowawczo, czekając na sygnał „z góry”.

To nie jest problem kompetencji, ale efekt sytuacji, w której trudno jasno ustawić decyzyjność, bo każda decyzja dotyka jednocześnie relacji rodzinnych.

 

2. Rozmowy, które nie są o tym, o czym się wydaje

Spotkanie dotyczy procesu, projektu albo wyniku. Na poziomie biznesowym wszystko jest jasne. A jednak w trakcie atmosfera się zmienia – ktoś reaguje emocjonalnie, ktoś się wycofuje, ktoś zaczyna mówić nie wprost.

Z operacyjnego punktu widzenia to wygląda nielogicznie.

W praktyce bardzo często nie jest to rozmowa o procesie, tylko o napięciu, które istnieje między ludźmi od dawna. Może wynikać z wcześniejszych decyzji, nierozwiązanych konfliktów albo relacji, które wykraczają poza firmę.

W systemach rodzinnych niewyrażone napięcia nie znikają. One wracają – najczęściej tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy, czyli w codziennej pracy.

 

3. „Nie ruszamy tego, bo to rodzina”

W firmie jest osoba, która nie dowozi. Zespół to widzi, wyniki to pokazują. W innej organizacji taka sytuacja prowadzi do decyzji.

W firmie rodzinnej często prowadzi do zatrzymania. Pojawia się niepisana zasada, że pewnych tematów się nie rusza, bo dotyczą „swoich”. W krótkim terminie to chroni relacje. W dłuższym zaczyna rozbijać zaufanie w zespole.

Ludzie widzą, że obowiązują różne standardy. A to jest moment, w którym firma zaczyna tracić spójność i wiarygodność.

 

4. Firma rośnie, a sposób działania zostaje ten sam

Na początku wszystko działało dobrze. Mały zespół, szybkie decyzje, bezpośrednia komunikacja, brak formalności. Problem pojawia się wtedy, gdy firma rośnie, a sposób działania zostaje dokładnie taki sam.

Pojawiają się opóźnienia, brak informacji, dublowanie pracy, decyzje, które utknęły „pomiędzy”. Właściciel często ma poczucie, że kiedyś było prościej.

I to prawda – było mniej skomplikowanie.

Każdy system ma swoją pojemność. Jeśli firma rośnie, a struktura i zasady działania nie nadążają, system zaczyna się przeciążać. A przeciążenie zawsze zaczyna być widoczne w operacji.

 

5. Sukcesja, o której nikt nie rozmawia

Sukcesja to jeden z najbardziej wrażliwych tematów, który w wielu firmach istnieje, ale nie jest nazwany. Nie ma jasnej decyzji, kto przejmie firmę, na jakich zasadach i kiedy. Temat jest odkładany, często z założeniem, że „to się jakoś ułoży”.

Problem w tym, że brak decyzji to też decyzja. Firma zaczyna funkcjonować w zawieszeniu. Trudniej podejmować decyzje strategiczne, trudniej planować rozwój, trudniej ustawić strukturę na przyszłość.

 

Mieszanie systemu rodzinnego i biznesowego bez jasnych zasad jest najczęstszym powodem problemów w firmach rodzinnych.

 

Co łączy te wszystkie sytuacje?

Na pierwszy rzut oka te problemy wyglądają jak osobne tematy: brak decyzyjności, napięcia w zespole, trudności w egzekwowaniu odpowiedzialności, chaos przy wzroście czy niejasność wokół sukcesji.

W praktyce to nie są oddzielne problemy. To jeden mechanizm, który w różnych momentach pokazuje się w innej formie. Tym mechanizmem jest mieszanie systemu rodzinnego i biznesowego bez jasnych zasad.

W firmie zaczynają działać równolegle dwie logiki – relacyjna i biznesowa – ale żadna z nich nie ma jasno określonych granic. Decyzje nie są podejmowane wyłącznie w oparciu o odpowiedzialność i rolę, tylko są filtrowane przez relacje, historię i układ rodzinny.

Dlatego:

  • decyzje się przeciągają, bo nikt nie chce „wejść wyżej” niż inni,
  • konflikty nie są nazywane wprost, bo ważniejsze jest utrzymanie relacji,
  • odpowiedzialność się rozmywa, bo trudniej ją egzekwować wobec „swoich”,
  • a firma zaczyna działać w sposób, który jest trudny do przewidzenia dla zespołu.

Z perspektywy zarządczej wygląda to jak brak struktury. Z perspektywy systemowej to próba pogodzenia dwóch porządków, które mają zupełnie inne zasady działania. Dopóki nie zostanie to nazwane i uporządkowane, firma funkcjonuje w napięciu między jednym a drugim.

Dopóki role rodzinne i biznesowe nie są rozdzielone, decyzje w firmie będą wynikać z relacji, a nie z odpowiedzialności.

Jak rozwiązać problemy w firmie rodzinnej? 

To nie jest kwestia „naprawy komunikacji” ani wprowadzenia jednego rozwiązania. Punktem wyjścia jest uporządkowanie podstaw: rozdzielenie ról, jasna decyzyjność i nazwanie zasad, według których firma działa.

Każda osoba w organizacji – niezależnie od tego, kim jest w rodzinie – musi mieć jasno określoną rolę biznesową, zakres odpowiedzialności i miejsce w procesie decyzyjnym. Bez tego firma będzie wracać do logiki relacyjnej, nawet jeśli formalnie wprowadzisz struktury.

To oznacza również gotowość do nazywania trudnych tematów i podejmowania decyzji, które nie zawsze będą komfortowe na poziomie relacji, ale są konieczne na poziomie biznesu.

W praktyce bardzo często oznacza to potrzebę głębszej zmiany sposobu działania firmy, czyli reorganizacji. Nie w rozumieniu „przemeblowania struktury”, ale uporządkowania całego systemu: ról, odpowiedzialności, procesów i zasad współpracy, tak aby firma mogła działać spójnie, niezależnie od relacji rodzinnych.

To nie jest zmiana „dla porządku”, tylko warunek tego, żeby firma mogła rosnąć i działać w sposób przewidywalny.

 

Jak to wygląda w praktyce? Zobacz wideo, które przygotowałam

W tym artykule pokazałam Ci tylko schematy – sytuacje, które powtarzają się w firmach rodzinnych i które na pierwszy rzut oka wyglądają jak oddzielne problemy.

W rzeczywistości każda z nich ma swój kontekst, historię i konkretne konsekwencje w codziennym działaniu firmy. To właśnie w tych detalach najczęściej widać, jak bardzo system rodzinny zaczyna wpływać na decyzje biznesowe.

W materiale poniżej rozkładam te sytuacje na czynniki pierwsze i pokazuję je na konkretnych przykładach z mojej codziennej pracy. Jeśli prowadzisz firmę rodzinną albo jesteś jej częścią, bardzo możliwe, że rozpoznasz tam historie z „własnego podwórka”. 

Podsumowanie: skąd biorą się problemy w firmach rodzinnych

Problemy w firmach rodzinnych nie wynikają z tego, że pracują w nich „nieodpowiedni ludzie” ani z braku kompetencji. Ich źródłem jest sposób działania systemu, a dokładniej brak jasnych zasad pomiędzy tym, co rodzinne, a tym, co biznesowe.

Kiedy role się mieszają, decyzje przestają wynikać z odpowiedzialności, a zaczynają być filtrowane przez relacje. Trudne tematy są odkładane, odpowiedzialność się rozmywa, a firma stopniowo traci spójność i tempo działania.

To nie dzieje się nagle. To proces, który narasta wraz ze wzrostem firmy i złożonością relacji. Dobra wiadomość jest taka, że to można uporządkować – nie przez zmianę ludzi, ale przez zmianę zasad, według których działa organizacja. Pierwszym krokiem może być audyt w firmie

Powiązane artykuły

Podcast - Kiedy stare przechodzi w nowe: transformacja pracownika biurowego

Kiedy stare przechodzi w nowe: transformacja pracownika biurowego

Kiedy stare przechodzi w nowe: transformacja pracownika biurowego Pandemia wymusiła na wielu z nas zmianę miejsca naszej pracy, z biurowego na zdalną. Poza tym, zmusiła do refleksji nad tym jak postrzegamy funkcje pracownika biurowego oraz zapoczątkowała transformację. Czym zaowocowała ta transformacja? Na jakie zmiany warto

Więcej
Jak ślizgać się po powierzchni, pracując w biurze

Jak ślizgać się po powierzchni, pracując w biurze?

Czy warto świadomie zmieniać swoje organizacyjne systemy? A może lepiej czekać na nadejście cudu? Czasem przecież coś wydarzy się samo, zupełnie znienacka, prawda? Inspiracją do napisania tego artykułu, było jedno z przeprowadzonych przeze mnie szkoleń. Jakie podejście prezentował zespół, pracujący

Więcej
Blog - 5 kroków do zrozumienia swojej organizacji

5 kroków, pozwalających zrozumieć swoją organizację

Z biegiem czasu i postępującym rozwojem systemów pracy, okazuje się, że organizacja potrzebna jest do realizacji celów. Czy to zawodowych, czy bardziej osobistych. Wydawałoby się więc, że temat przerobiono już na wszystkie możliwe sposoby i możliwości. Niemniej, odsetek osób, które wciąż nie mogą się zorganizować, jest

Więcej
Urszula Rowińska Trener Zmiany

Jako Trener Zmiany i Terapeuta Systemowy, łączę ponad 20-letnie doświadczenie w biznesie z najnowszą wiedzą o rozwoju świadomości mentalnej, psychologii i systemowego podejścia do zmiany. Dzięki temu w sposób kompleksowy wspieram każdego w zmianie w życiu osobistym i zawodowym.

Bez zbędnych teorii, prosto do celu, który każdy z nas chce osiągnąć. Towarzyszę w zmianie czując nieuświadomione potrzeby i blokady, które stoją na drodze rozwoju i procesu zmiany.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry